Pierwszym krokiem do zmiany swojego życia na lepsze jest zdefiniowanie konkretnych celów. Określ, czego pragniesz osiągnąć i sprecyzuj swoje cele. Napisz je na kartce papieru lub w notatniku na komputerze. Wyobraź sobie, jak wyglądać będzie Twoje życie, gdy te cele zostaną zrealizowane.
Pragniesz metamorfozy swojego życia? Coś Cię uwiera? Dręczy? Martwi? A może po prostu chcesz żyć radośniej, spokojniej i szczęśliwiej? Chcesz zmienić pracę, dotychczasowy zawód, miejsce zamieszkania, a może zmienić swoje życie osobiste: wyjść za mąż i założyć rodzinę? Na samą myśl o zmianach ogarnia Cię niepokój? Dlaczego? Może warto zmodyfikować swoje podejście do zmiany? A jeśli tak, to jak? Spis treści: 01 Lęk przed zmianami – skąd się bierze? 02 Zmiany charakteru, zmiana pracy, zmiana nazwiska, kryzys w związku – wszystkie są częścią życia 03 Człowiek rozwija się przez całe życie 04 Dobre strony przemian w życiu 05 Od czego zacząć i jak zmieniać, aby na prawdę zmienić swoje życie na lepsze? 01 Lęk przed zmianami – skąd się bierze? Zmiana prawie zawsze wiąże się ze strachem. To naturalne. Pojawia się w odpowiedzi na sytuację, która jest nowa. A skoro nowa tzn. że możesz nie wiedzieć czego się spodziewać i jak się w niej zachować, kto będzie w niej uczestniczył i z jakimi konsekwencjami to się dla Ciebie wiąże. Żyjąc poruszasz się w pewnych schematach, które są Ci znane i w których wiesz mniej więcej co Cię czeka, więc czujesz się bezpiecznie. Gdy znika ta przewidywalność, pojawia się niepokój. To normalne. Strach jest tutaj dość adekwatnym uczuciem. Z drugiej strony ważne jest, aby ten lęk nie zatrzymywał Cię przed wprowadzaniem zmian, których pragniesz i potrzebujesz. Jeśli chcesz zmodyfikować coś np. w swoich relacjach z bliskimi to ważne jest, abyś podjęła rozmowę zamiast biernie się przyglądać i czekać, aż coś stanie się „samo”. Co zrobić, aby działać pomimo strachu? Po pierwsze zastanów się czego tak naprawdę się boisz (często wydaje nam się, że boimy się np. przeprowadzki, a tak naprawdę boimy się czy na pewno znajdziemy odpowiednie dla nas mieszkanie, jakich będziemy mieli sąsiadów, dojazd do firmy etc.), po drugie uświadom sobie, że zmiany są często potrzebne i.. nieuchronne, a nawet mogą być przyjemne i ekscytujące. 02 Zmiany charakteru, zmiana pracy, zmiana nazwiska, kryzys w związku – wszystkie są częścią życia Przychodzimy na świat jako niemowlęta – całkowicie zależne od wsparcia otoczenia. Umieramy jako staruszkowie – zależni lub częściowo zależni od pomocy innych. W ciągu życia przechodzimy przez różne okresy: dzieciństwa, dorastania, wczesnej i później dojrzałości. Przechodzimy od pełnej zależności, przez niezależność do współzależności z innymi. Przez cały ten czas zmieniamy się na prawie wszystkich płaszczyznach: intelektualnej, emocjonalnej, psychicznej, cielesnej.. metamorfozy towarzyszą nam na każdym etapie życia. Prywatnym i zawodowym. Czyż to nie piękne? A może chciałabyś 100 lat swojego życia przeżyć w tym samym ciele, zawodzie, miejscu i z dokładnie tymi samymi osobami? 03 Człowiek rozwija się przez całe życie Jako nastolatkowie budujemy bliskie relacje zupełnie inaczej niż jako dorośli ludzie. Inaczej też podchodzimy do spraw zawodowych. Uczymy się, że zmiana, nawet ta trudna, to nie koniec świata, tylko kolejny etap. Każdy był i jest potrzebny, by czegoś się nauczyć, coś w sobie przepracować i dzięki temu rozwijać się w życiu. Wszystko się zmienia. Popatrz na swoje miasto dziś i na jego zdjęcia sprzed 20 lat – widzisz różnice? Pomyśl, w jakim świecie żyli nasi dziadkowie? Cztery razy w roku zmienia się pogoda: jesień, zima, wiosna, lato. Przyroda musi „umrzeć”, by odrodzić się na nowo. Każda faza ma swój sens. Zmiany są integralną częścią naszego życia. Warto mieć tego świadomość, aby z jednej strony oswoić się ze zmianami, a z drugiej korzystać z nich dla dobra swojego i wspólnego. 04 Dobre strony przemian w życiu szklanka-do-polowy-pelna-pusta Nowy projekt czy nowa praca może przynieść nowe znajomości, wartościowe doświadczenie i oczywiście większe zarobki. Wspólne mieszkanie z ukochanym może dostarczyć nowych obowiązków i konieczność liczenia się z potrzebami drugiej osoby. Ale jednocześnie może odciążyć Cię od innych obowiązków i robić dla Ciebie to, czego Ty samodzielnie wcześniej nie mogłaś sobie dać. Nowa relacja, nowe mieszkanie, nowa praca – to potencjalnie mnóstwo zmian na lepsze. Czy je dostrzegasz? Jakie jest Twoje nastawienie? Widzisz szklankę do połowy pełną czy do połowy pustą? Warto oczywiście mieć świadomość obu stron. Jeśli jednak chcesz zyskać motywację i chęć do działania, pomimo strachu, warto widzieć nie tylko zagrożenia, ale także korzyści jakie może przynieść Ci życiowa przemiana. 05 Od czego zacząć i jak zmianiać, aby na prawdę zmienić swoje życie na lepsze? Choć temat szeroki, dziś chcę się zwrócić Twoją uwagę na cztery postawy, które ułatwiają przekształcanie różnych fragmentów swojej codzienności. Akceptacja – paradoksalna teoria zmiany mówi, że zmiana jest możliwa dopiero po zaakceptowaniu tego co jest teraz. Trudno zmienić coś, z czym się nie jest w kontakcie, co się wypiera ze świadomości i udaje, że tego nie ma. Dlatego staraj się akceptować rzeczywistość i swoje emocje takie jakie są. To pomoże Ci w wyznaczaniu kierunku i podążania drogą zmian. Ciekawość – pomaga przekierować uwagę z lęku na potencjalnie pozytywne efekty w przyszłości np. jeśli obawiasz się wprowadzić w życie swój nowy pomysł, zaciekaw się, jak może rozwinąć się Twoja firma realizując taki nowatorski projekt. Elastyczność – ułatwia otworzenie się na różne rozwiązania (zamiast skupiać się na jednym, które wymyśliłaś). Nie usztywniaj się. Dopuść do siebie, że do jednego celu może wieść wiele dróg. Szukaj możliwości, sprawdzaj, eksperymentuj i baw się tym. Zanim się zorientujesz będziesz u celu. Wsparcie – szukaj wsparcia w sobie i w otoczeniu. Niektóre zmiany są po prostu trudne w przeżywaniu i wprowadzeniu ich w życie. Wzmacniaj siebie, ucz się nowych umiejętności i szukaj inspiracji. Zwracaj się po pomoc do innych. Często sama rozmowa, wspólne przyglądanie się danej sprawie z różnych punktów widzenia daje nowe światło na znaną Ci rzecz. Co dwie głowy to nie jedna, często interwencja drugiej osoby pozwala uporać się z czymś łatwiej i szybciej. Podlegamy przemianom całe życie i w tym cała frajda! Strach jest naturalny i potrzebny, aby wybierać zmiany dobre dla nas. Warto jednak mieć go pod kontrolą, aby sprzyjał, zamiast paraliżować Twoje działanie. Bo odwaga to nie brak lęku, a działanie nawet wtedy, gdy się boisz. Odwagi Ci życzę! I na zakończenie pomyśl… co byś zrobiła w swoim życiu, gdybyś polubiła zmiany? Dziękuję Ci, że czytasz mojego bloga i życzę Ci samych dobrych zmian w życiu! Skomentuj, co o tym myślisz? Podziel się, jak Ty reagujesz na zmiany. A jeśli podobał Ci się artykuł, to podziel się nim udostępniając go na Facebooku czy Twitterze lub wysyłając do kogoś, kto aktualnie przechodzi przez ważną zmianę życiową. Będę Ci za to bardzo wdzięczna. A jeśli potrzebujesz towarzysza w drodze przechodzenia przez Twoją aktualną, trudną zmianę życiową – skorzystaj ze wsparcia life coacha. Umów się na pierwszą, niezobowiązującą konsultację coachingową. Podobał Ci się ten artykuł? Jeśli tak, to zapisz się na newsletter, aby otrzymywać powiadomienia o nowych artykułach o budowaniu udanych relacji i dobrego życia. I mimo, że wydaje się, że jeśli coś wejdzie nam w krew to ciężko będzie to zmienić, naukowcy dowiedli, że nawet największe przyzwyczajenia można zamienić na inne i tym samym odmienić czyjeś życie. 1. Bądź konkretny. Określ dokładnie, co chcesz zmienić w swoim życiu. Na zdj. kadr z filmu „Vanilla Sky”, reż. Cameron Crowe Każda mijająca minuta to kolejna szansa, aby coś zmienić. Cytat z filmu „Vanilla Sky” Zmiany są dobre. Nawet, jeśli bywają przy tym bolesne. Ale zanim w kolejnych wpisach zacznę przekonywać Was do tego na własnym przykładzie, spójrzcie, co na ten temat powiedzieli inni. Przed Wami 30 autorów i 30 cytatów, które może przydadzą Wam się w pewnym momencie życia. Na przykład jutro. Albo, co tam jutro. Dziś, teraz, natychmiast. Cytaty o zmianach Paul Arden, „Cokolwiek myślisz, pomyśl odwrotnie” Świat jest taki, jakim ty go widzisz. Więc spójrz na niego inaczej, a twoje życie się zmieni. Justyna Bargielska, „Małe lisy” Nie można wprowadzać zmian w tym, co nie istnieje. Marlena de Blasi, „Tysiąc dni w Wenecji” W życiu nie ma nic dla tych, którym brakuje odwagi. Katarzyna Bonda, „Pochłaniacz” Jedyny pewnik w naszym życiu to zmiana. Dan Brown, „Zaginiony symbol” Czasem trzeba tylko trochę zmienić punkt widzenia, aby ujrzeć coś znanego w nowym świetle. Richard Paul Evans, „Papierowe marzenia” Jeśli wrzucisz żabę do wrzątku, to z niego wyskoczy. Ale jeśli wsadzisz żabę do ciepłej wody i będziesz powoli zwiększać płomień, żaba nie zauważy zmiany i w końcu się ugotuje. Mark Fisher, „Sekret milionera” Ludzie, którzy tracą czas czekając, aż zaistnieją najbardziej sprzyjające warunki, nigdy nic nie zdziałają. Najlepszy czas na działanie jest teraz! Mahatma Gandhi Sami musimy stać się zmianą, do której dążymy w świecie. Elizabeth Gilbert, „Jedz, módl się, kochaj” Tak to już jest z ludzkim życiem – nie istnieje żadna grupa kontrolna, nie ma sposobu, żeby się dowiedzieć, jak byśmy sobie poradzili, gdyby przestawiono którąkolwiek ze zmiennych. Manuela Gretkowska, „Silikon” Zrozumcie: faceta nie da się zmienić, chyba że na innego… Stefan Kisielewski Zmiany przyjdą na pewno, lecz nie wtedy, kiedy się na nie czeka. Leena Krohn, „Pelikan. Opowieść z miasta” Ten, kto wraca, jest zawsze kimś innym niż ten, który odszedł. Graham Masterton, „Ciało i krew” Zmienia się pogoda, zmienia się świat; i ja zmieniam się wraz z nimi. Andrew Matthews, „Bądź szczęśliwy” Gdziekolwiek się teraz znajdujesz, to dobre miejsce, aby zacząć. Wysiłek, który zainwestujesz dzisiaj, będzie się liczył jutro. Bernard Minier, „Krąg” Zmieniamy się. Wszyscy. Bezpowrotnie. Jakaś część w człowieku pozostaje niezmieniona: rdzeń, czyste serce, które wynosimy z dzieciństwa. Obrasta ono jednak kolejnymi warstwami i dziecko, którym byliśmy, ulega zniekształceniu, aż stanie się dorosłym, kimś tak rożnym i tak zwyrodniałym w stosunku do pierwowzoru, ze gdyby to dziecko mogło spojrzeć na siebie z zewnątrz, nie rozpoznałoby dorosłego, którym się stało, i z pewnością byłoby sobą przerażone. Lucy Maud Montgomery, „Ania z Avonlea” Zmiany nie są przyjemne, lecz są bardzo pożyteczne. Haruki Murakami, „1Q84”, t. 1 Nie wiadomo, co będzie dalej. Bo na tym świecie kierunek wiatru może się zmienić w każdej chwili. Wiesław Myśliwski, „Traktat o łuskaniu fasoli” Cóż, człowiek jest istotą niezastygłą, wciąż w nim się gotuje, wrze. Agnieszka Olejnik „Zabłądziłam” Czasami jeden dzień może zmienić komuś życie. A co dopiero tydzień. Beata Pawlikowska, „W dżungli podświadomości” Nic samo się nie zmieni. Nie wystarczy pomyśleć, że „chcę”. Nie wystarczy zrozumieć jak powinno być. Trzeba własnoręcznie, uparcie, codziennie, wytrwale namawiać swoją podświadomość do takiej zmiany jaką chciałabyś osiągnąć. Tylko wtedy zmieni się twój sposób myślenia, a zarazem z nim zmieni się całe twoje życie. Kaja Platowska, „Po prostu mnie przytul” Zwycięzcą nie zawsze jest ten najlepszy, który zdobywa główną nagrodę. Zwycięzcą może być człowiek, który próbuje coś zmienić w sobie, swoim życiu i podejściu do otaczającego świata, pomimo wszelkich trudności. Człowiek, który robi pojedyncze, powolne kroki, przekraczając własne lęki i ograniczenia, podczas gdy inni bez trudu biegną. Terry Pratchett, „Zadziwiający Maurycy i jego edukowane gryzonie” Jeśli nie zamienisz swojego życia w opowieść, staniesz się tylko fragmentem cudzej historii. Rainer Maria Rilke, „Ewald Tragy” Jeszcze czas, jeszcze jestem miękki i mogę stać się jak wosk w twoich rękach. Weź mnie, nadaj mi kształt, uczyń mnie doskonałym. Markiz de Sade, „Sto dwadzieścia dni Sodomy” Nic tak nie pobudza lubieżności, jak mała rozkoszna zmiana. John Steinbeck, „Na wschód od Edenu” – Nie można zrobić konia wyścigowego ze świni. – Nie – odparł Samuel. – Ale można z niej zrobić bardzo szybą świnię. Elif Şafak, „Czterdzieści zasad miłości” Spróbuj nie opierać się zmianom, które napotykasz na swojej drodze. Zamiast tego daj się ponieść życiu. I nie martw się, że wywraca się ono czasem do góry nogami. Skąd wiesz, że ta strona, do której się przyzwyczaiłeś, jest lepsza od tej, która cię czeka? Tiziano Terzani, „Nic nie zdarza się przypadkiem” Zmiana to jedna z najtrudniejszych rzeczy do przeprowadzenia. Boimy się jej i nikt tak na prawdę nie chce poprawiać własnego sposobu życia. Olga Tokarczuk, „Dom dzienny, dom nocny” Człowiek się zmienia, wyrasta ze starych sytuacji jak dziecko z ubrań. Czas płynie i zmienia wszystko. Stuart Wilde Jeżeli chcesz kochać świat, zbawiać go i karmić, to wspaniale. Lecz najpierw pokochaj i nakarm siebie. Markus Zusak, „Posłaniec” Każda zmiana jest katastrofą. Nawet nie dlatego, że może zakończyć się niepowodzeniem, ale dlatego, że najpierw trzeba zniszczyć to, co jest. BOJE sie ze wyladuje w pracy ktorej nie lubie, ale bede ja sobie wmawiac ze lubie, bo juz tak raz wyladowałam. Utrzymujemy z facetem mieszkanie które wynajmujemy. Narazie ja piszę praće inź i dostaję kase od rodziców, ale jak sie obronie to nie chce byc na utrzymaniu kogokolwiek!! Doradzcie coś, podrzućcie jakiś pomysł cokolwiek. ..Kształtowanie charakteru zazwyczaj kojarzy się z długotrwałym wysiłkiem okupionym wyrzeczeniami. Tymczasem św. Jan Paweł II widział pracę nad sobą w pozytywnym świetle i nie wahał się nazwać ją „najwspanialszą działalnością człowieka”. Co więcej, podpowiadał, jak ma ona wyglądać. Zadanie dla młodych „Łaską waszego wieku jest obudzenie człowieka wewnętrznego. Nie można go gasić!” – mówił Ojciec Święty do młodzieży podczas swej pierwszej pielgrzymki do Polski. W homilii wygłoszonej na Jasnej Górze 6 czerwca 1979 r. papież zauważył, że w okresie młodości dochodzi do głosu rozpoczęte na chrzcie świętym życie duchowe. „Odkrywamy więc siebie: odkrywamy w sobie człowieka wewnętrznego z jego właściwościami, talentami, szlachetnymi pragnieniami, ideałami – ale równocześnie odkrywamy słabości, wady, złe skłonności, egoizm, pychę, zmysłowość. Czujemy doskonale, że o ile pierwsze rysy naszego człowieczeństwa zasługują na to, aby je rozwijać i umacniać – to drugie musimy przezwyciężać, zwalczać, przetwarzać. W ten sposób – w żywym kontakcie z Panem Jezusem, w kontakcie ucznia z Mistrzem – rozpoczyna się i rozwija najwspanialsza działalność człowieka; nosi ona nazwę: praca nad sobą”. Polega ona na „rzetelnym przygotowaniu umysłów, woli i serc”. Szukać prawdy Pierwszym polem pracy nad sobą jest umysł. Podczas jubileuszu 600-lecia Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie w 1964 r. kard. Karol Wojtyła zwrócił uwagę na fakt, że choć nie każdy jest intelektualistą, to jednak każdy człowiek z natury szuka prawdy. Wynika to z bycia stworzonym na obraz i podobieństwo Boże (por. Rdz 1,27). Rozwój rozumu wiąże się z otwarciem się na wiedzę, ze zgłębianiem nauki i z niestrudzonym dążeniem do poznania prawdy. „Prawdziwie wielki jest ten człowiek, który chce się czegoś nauczyć” – powiedział Ojciec Święty w Łowiczu 14 czerwca 1999 r. Święty Jan Paweł II wiedział, że szukanie prawdy wymaga nie tyle jednorazowej akcji, ile stałego zaangażowania. Dzieje się tak, ponieważ „człowiek ma żywą świadomość, iż prawda jest poza i »ponad« nim samym. Człowiek nie tworzy prawdy, ale ona sama się przed nim odsłania, gdy jej szuka wytrwale” (Kraków, 8 czerwca 1997 r.). Zwłaszcza w dzisiejszych czasach, kiedy w mediach nie brakuje powierzchownych ocen czy manipulacji informacjami, ważna jest własna dociekliwość, oparcie się na autorytetach oraz nieustępliwość. Metodę poszukiwania prawdy zdradzają słowa, które znajdziemy w papieskim poemacie pt. Tryptyk rzymski: „Jeśli chcesz znaleźć źródło, musisz iść do góry, pod prąd. Przedzieraj się, szukaj, nie ustępuj. Wiesz, że ono musi tu gdzieś być. – Gdzie jesteś, źródło?… Gdzie jesteś, źródło?”. Warto być wytrwałym, bo – jak zauważa Ojciec Święty – z odnalezienia prawdy rodzi się jedyna w swoim rodzaju duchowa radość – gaudium veritatis. Sam św. Jan Paweł II – jak zaświadcza o tym jeden z jego współpracowników – był człowiekiem, który do samej śmierci miał „głód poznania”. W planie dnia papieża (który to program był przecież bardzo napięty!) wyznaczone były codziennie trzy godziny na osobistą lekturę. Były to nie tylko książki teologiczne, ale i z dziedziny historii czy literatury pięknej. Ponadto na prośbę papieża jedna z sióstr przygotowywała mu streszczenia wybranych tytułów. Na tematy naukowe Ojciec Święty rozmawiał z gośćmi z całego świata podczas posiłków, a w czasie wakacji zapraszał do Castel Gandolfo przedstawicieli różnych dziedzin nauki (także w zakresie nauk ścisłych), by wspólnie słuchać wykładów oraz dyskutować. Te zwyczaje papież przeniósł z Polski, gdzie jako metropolita krakowski organizował w kurii regularne spotkania badaczy, a także umawiał się z nimi na wspólne wycieczki w góry. Wybierać dobro Drugim polem pracy nad sobą jest wola. To ona sprawia, że podążamy za dobrem lub złem i poprzez własne wybory moralne nadajemy kształt swojemu życiu: stajemy się ludźmi dobrymi lub złymi. Stąd tak ważne jest słuchanie swego sumienia i opowiadanie się za dobrem. Święty Jan Paweł II w nawiązaniu do słów Apelu jasnogórskiego wyjaśniał, jak praca nad wolą wygląda w praktyce: „Co to znaczy »czuwam«? To znaczy, że staram się być człowiekiem sumienia. Że tego sumienia nie zagłuszam i nie zniekształcam. Nazywam po imieniu dobro i zło, a nie zamazuję. Wypracowuję w sobie dobro, a ze zła staram się poprawić, przezwyciężyć je w sobie” (Jasna Góra, 18 czerwca 1979 r.). Ojciec Święty zachęcał do wyboru dobra w każdej sytuacji, gdyż był przekonany, że tylko taki wybór daje człowiekowi prawdziwą wolność i prowadzi go do szczęścia. Jako przykład podawał męczenników, którzy nie wahali się do końca pozostać wiernymi Bogu i odrzucić zło. W takiej perspektywie św. Jan Paweł II przedstawił bł. Karolinę Kózkównę podczas jej Mszy św. beatyfikacyjnej w Tarnowie 10 czerwca 1987 r. Błogosławiona Karolina swoje krótkie, lecz pobożne i pracowite życie uwieńczyła śmiercią męczeńską w obronie godności kobiety i godności czystego ciała. Zginęła w lesie z rąk bestialskiego żołnierza, stając się dla wielu młodych patronką czystości i wspomożycielką u Boga w zabieganiu o nią. Karolina swoim życiem ukazała prawdziwość słów Pana Jezusa z Kazania na górze: „Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą” (Mt 5,8). Czystość – jak tłumaczył papież – to także czystość wiary, wierność przykazaniom Bożym, a więc wybór Boga i odwrócenie się od zła, walka ze swoimi słabościami. 12 czerwca 1999 r. w Sandomierzu Ojciec Święty wołał: „Człowiek cielesny i zmysłowy musi ustępować, musi robić miejsce w nas samych dla człowieka duchowego, uduchowionego. Jest to proces głęboki. Łączy się z wewnętrznym wysiłkiem. Wysiłek ten jednak, wsparty łaską Bożą, przynosi wspaniałe owoce. Czystość serca jest zatem człowiekowi zadana. Musi on stale podejmować trud opierania się siłom zła, tym działającym z zewnątrz i tym z wewnątrz – które chcą go od Boga oderwać. I tak w sercu ludzkim rozgrywa się nieustanna walka o prawdę i szczęście. Aby zwyciężyć w tej walce, człowiek musi się zwrócić ku Chrystusowi. Może zwyciężyć tylko umocniony Jego mocą, mocą Jego krzyża i Jego zmartwychwstania. »Stwórz, o Boże, we mnie serce czyste« (Ps 51,12) – woła psalmista, który świadomy jest swojej słabości i wie, że aby być sprawiedliwym wobec Boga, nie wystarczy sam ludzki wysiłek”. Bardziej kochać Trzecim wymiarem pracy nad sobą jest miłość. To też jest sfera, nad którą trzeba pracować, bo: „Miłość nie jest do wyuczenia, a równocześnie nic nie jest tak bardzo do wyuczenia jak miłość” (Przekroczyć próg nadziei, s. 103). Już jako młody kapłan ks. Karol Wojtyła zajmował się duszpasterstwem młodzieży, a po wielu latach owocem jego praktyki pasterskiej i refleksji filozoficznej była książka pt. Miłość i odpowiedzialność. W tej publikacji bp Karol Wojtyła wyróżnił cztery rodzaje miłości. Pierwszą z nich jest miłość pożądania, w której obecna jest duża doza zmysłowości i która charakterystyczna jest dla mężczyzn. Wiąże się ona z niebezpieczeństwem użycia kobiety jako przedmiotu zaspokojenia potrzeb seksualnych. Praca nad sobą oznacza pracę nad zobaczeniem całego bogactwa kobiecości, a nie redukowanie jej wartości tylko do wymiaru cielesnego. Drugim rodzajem miłości, właściwym dla kobiet, jest miłość upodobania. W niej do głosu dochodzą najbardziej uczucia. Z tego względu należy walczyć z niebezpieczeństwem oparcia miłości tylko na emocjach – poprzez bazowanie na prawdzie o danej osobie. Trzecim obliczem miłości jest miłość życzliwości. W nim dominującą cechą jest przyjaźń, oparcie się na wspólnych wartościach oraz pragnienie dobra dla drugiej osoby. Czym innym jednak – jak zauważył w swojej książce bp K. Wojtyła – jest chcieć dobra dla drugiego, a czym innym jest być darem dla drugiego. Dlatego najwyższym stopniem miłości jest miłość oblubieńcza, znajdująca swój wyraz w małżeństwie. Taka miłość zawiera w sobie wszystkie trzy rodzaje miłości (pożądania, upodobania i życzliwości), a jednocześnie nie sprowadza się wyłącznie do jednego z tych rodzajów. Biskup Karol Wojtyła zdefiniował miłość oblubieńczą jako „wzajemne, pełne oddanie się osób”. Najistotniejszym jej elementem jest dar z siebie. „Miłość to dawanie i przyjmowanie daru” – napisał św. Jan Paweł II w Liście do rodzin. Małżeństwo jest obrazem miłości Boga – Trójcy Świętej, gdzie każda z Boskich Osób żyje we wzajemnej wymianie daru, tworząc doskonałą komunię Trzech Osób: Ojca, Syna i Ducha. Dlatego tak ważne jest, by człowiek stworzony na obraz i podobieństwo Boże kierował się w życiu nie tylko rozumem i wolą, ale także sercem. Praca nad wnętrzem oznacza troskę o przezwyciężanie egoizmu i dojrzewanie do miłości oblubieńczej. W świecie, w którym promuje się tzw. wolne związki, św. Jan Paweł II wzywał do prawdziwej miłości. Podczas homilii wygłoszonej w Sandomierzu w 1999 r. papież wołał: „Nie lękajcie się żyć wbrew obiegowym opiniom i sprzecznym z Bożym prawem propozycjom. Odwaga wiary wiele kosztuje, ale wy nie możecie przegrać miłości! Nie dajcie się zniewolić! Nie dajcie się uwieść ułudom szczęścia, za które musielibyście zapłacić zbyt wielką cenę, cenę nieuleczalnych często zranień lub nawet złamanego życia! Pragnę wam powtórzyć to, co kiedyś już powiedziałem do młodzieży: »Tylko czyste serce może w pełni kochać Boga! Tylko czyste serce może w pełni dokonać wielkiego dzieła miłości, jakim jest małżeństwo! Tylko czyste serce może w pełni służyć drugiemu. Nie pozwólcie, aby zniszczono waszą przyszłość. Nie pozwólcie odebrać sobie bogactwa miłości. Brońcie waszą wierność; wierność waszych przyszłych rodzin, które założycie w miłości Chrystusa«”. Współpraca z Chrystusem Praca nad sobą w ujęciu św. Jana Pawła II wymaga zaangażowania wszystkich trzech władz: umysłu, woli i serca. Aby mogła się ona powieść, konieczne jest nie tyle opieranie się na własnych siłach, ile otwarcie się na Boże działanie. Ojciec Święty tłumaczył: „Praca nad sobą […] jest jak najbardziej osobistą współpracą z Jezusem Chrystusem, na podobieństwo tej, jaka dokonała się w uczniach, wybranych przez Niego, gdy zawezwał ich do swojej bliskości. Musicie myśleć o sobie w kategoriach uczniów Chrystusa. Chrystus wciąż ma uczniów, wszyscy jesteśmy Jego uczniami – jeżeli słuchamy Jego słowa, jeżeli je rozważamy, jeżeli sięgamy w głąb naszego serca, jeżeli Mu to serce otwieramy, jeżeli razem z Nim kształtujemy w sobie cierpliwie, wytrwale nowego człowieka” (Jasna Góra, 6 czerwca 1979 r.). Dalej Ojciec Święty podkreślał znaczenie lektury Pisma Świętego i uczestnictwa w Eucharystii: „Praca nad sobą, którą podejmujemy, polega na tym, ażeby zbliżać się do obu tych stołów [słowa Bożego oraz Eucharystii] – i czerpać z nich. Chrystus nie chce, żebyśmy byli puści. Chce, żebyśmy byli nasyceni duchowo prawdą i miłością przy stole słowa Bożego i przy stole Eucharystii” (tamże). W czasie spotkania z młodymi w Poznaniu 3 czerwca 1997 r. św. Jan Paweł II podpowiedział jeszcze inne formy kontaktu chrześcijanina z Bogiem. Wymieniał wówczas modlitwę, czytanie i rozważanie słowa Bożego, udział w sakramencie pokuty i w Eucharystii, a także młodzieżowe wspólnoty kościelne. Więź z Panem Jezusem jest kluczowa w zmienianiu siebie na lepsze. To ona, ułatwiając pracę nad sobą, pomaga wypłynąć na głębię w myśl przesłania, jakie św. Jan Paweł II zostawił wiernym zgromadzonym na Polach Lednickich w 2001 r.: „»Duc in altum!« [Wypłyń na głębię!]. Dzisiaj te Chrystusowe słowa kieruję do każdego i każdej z Was: Wypłyń na głębię! Zawierz Chrystusowi, pokonaj słabość i zniechęcenie i na nowo wypłyń na głębię! Odkryj głębię własnego ducha. Wnikaj w głębię świata. Przyjmij słowo Chrystusa, zaufaj Mu i podejmij swą życiową misję. Ludzie nowego wieku oczekują Twojego świadectwa. Nie lękaj się! Wypłyń na głębię – jest przy Tobie Chrystus”. O wiele więcej znajdziesz w naszym sklepie!
- Иռιφավጃկ պጤնоժиվυ
- Ρиκежиቿ ց нуգепօሺևно
- Оσዔզιթ к
- Свурсоցοзв зሂзвሢ
- Епаβ ωрекևցո сεጬոхуዶ
- А пе
- Юኔጇлюн δሣчеща դеጢαዊ
- ቧուн хр
- Եδаврю ቸуглу
Scooby - Chcę coś zmienić - tekst piosenki, tłumaczenie piosenki i teledysk. Zobacz słowa utworu Chcę coś zmienić wraz z teledyskiem i tłumaczeniem.
Chcę się zmienić, ale nie wiem jak. Nie wiem którędy. Już tak długo byłem taki, jaki jestem teraz, że czuję jakbym dotarł do jakiegoś końca, do tarasującej mi drogę ściany. I nie mam zupełnie weny jak ją minąć, jak być kimś nowym, jak się otrząsnąć z marazmu. Mogę jedynie pukać w tę ścianę i słuchać głuchego echa, wiedząc, że nie ma w okolicy żadnych drzwi prowadzących dalej. Już tak długo byłem w oczach znajomych taki, jaki jestem teraz, że czuję jakbym nie miał w sobie siły wystarczającej, by wreszcie przestać odgrywać tę samą rolę. By zrzucić z siebie za małą już skórę starych żartów i anegdot i dorosnąć, zasłużyć na nowe. Być może odejść. Być może pozwolić komuś odejść. Już tak długo byłem niezmienny, że zaczynam zapominać, jak to w ogóle jest: zmieniać się. Próbować czegoś. Ewoluować. Popełniać błędy. Zmieniać zdanie. Szukać zdania. Nie mieć opinii. Szlifować swoje przekonania i wartości. Mówić: nie wiem. Mówić: nie obchodzi mnie to. Jeszcze raz popełniać błędy. Przejmować się nie tym, co trzeba. Cieszyć się z rzeczy, z których nie powinienem. Poświęcać nieprzyzwoicie długie godziny na grzebanie przy jakiejś niepoważnej pasji. Trochę nierozsądnie podchodzić do prawdziwych obowiązków. A potem już wiedzieć, czym i czemu się przejmować, cieszyć, poświęcać i podchodzić. Iść do przodu. Mądrzeć. No i fajnie – to czemu się nie zmieniam? Życiowy marazm to taka wredna świnia, która przytula nas i koi fałszywym poczuciem bezpieczeństwa. Na powitanie mówi: słuchaj, a może chcesz poczuć się pewniej? Trochę bardziej wiedzieć, co robisz? Kim jesteś? Jaką masz rolę w swojej grupie znajomych? Mieć taką sobie pracę i mieć byle jakie hobby? Niestety, nasze serce nie słyszy, że praca będzie “taka sobie” a hobby “byle jakie”. Godzimy się na te półśrodki, zaczynamy odgrywać coraz bardziej stabilne role, i przez chwilę jest super. Zarabiamy mniej, niż byśmy mogli, ale zarabiamy. W gronie znajomych robimy nie do końca to, co byśmy chcieli, ale mamy znajomych. Po pracy robimy nie to, co byśmy chcieli, ale coś robimy. Czujemy się pewni siebie, bo pewność siebie często płynie ze świadomości własnego miejsca w świecie. Hmm… to może by tak to zostawić? Niestety ;) cytując jednego z czołowych badaczy ludzkich potrzeb, psychologa Abrahama Maslowa: “Muzyk musi tworzyć muzykę, malarz musi malować a poeta musi pisać, jeśli chcą żyć w spokoju sami ze sobą. Kim człowiek może być, tym musi być.” Takie godzenie się na półśrodki jest wygodne, ale tylko przez chwilę. Jeśli zostaniemy w nim za długo to sytuacja zacznie wyglądać wprost paskudnie – bo to nie będzie tak, że pewnego dnia przestaniemy cieszyć się z jednej złej decyzji. Nie. Będziemy coraz głębiej i mocniej zakopywać się we wszystkie naraz. Nie ma w kosmosie siły potężniejszej od determinacji człowieka by bronić własną tożsamość i ego. Czyli, mówiąc prosto, będziemy się coraz skuteczniej okłamywać i udawać, że wszystko gra. Będziemy podejmować małe, nieskuteczne kroki absolutnie nie poprawiające jakiejkolwiek sytuacji. I centymetr po centymetrze grzebać się głębiej. Aż zauważymy wszystkie problemy naraz. I zaczną się nieprzespane listopadowe noce z wtorku na środę, gdy deszcz huczy o okna, a z zimnego łóżka nie ma nawet do kogo napisać smsa, bo nic nie jest tak, jak powinno. (Przy okazji, gorąco polecam: “Jak jest? A jak powinno być?“) O takim maraźmie można dosyć celnie myśleć jak o dziadowym, zardzewiałym przystanku, pod którego daszkiem chronimy się przed burzą na drodze do domu. Jasne, przez chwilę jest sucho. Ale chyba jednak lepiej byłoby znaleźć się w domu, prawda? Każdy kto choć raz zbyt długo pozwolił sobie na trwanie w marazmie – w złym związku, w złej pracy, w złym stanie emocjonalnym – dobrze wie, że istnieją na świecie lepsze pomysły. Dążenie do realizowania swoich aspiracji to, bądź co bądź, jedna z podstaw człowieczeństwa. Kim człowiek może być, tym musi być. Proste i piękne. Dobrze, chcę się zmienić. Ale nie wiem jak. Mam dla Ciebie dwie wiadomości. Dobrą i złą. Zła jest taka, że ja Ci nie powiem Ale na szczęście z moją drobną pomocą Ty sobie powiesz samodzielnie – i to jest ta dobra wiadomość :) Przygotowany przeze mnie zestaw 21 narzędzi psychologicznych natychmiast wyrywających człowieka z życiowego marazmu znajdziesz tutaj, ale jeśli nie masz teraz kasy na płatny e-book, chętnie pomogę Ci w prostszy sposób – po prostu czytaj dalej! W życiu nie ma czegoś takiego jak sytuacje bez wyjścia i nawet z najbardziej pogmatwanego dramatu można się jako tako wydostać. Ta “ściana”, o której pozwoliłem sobie napisać we wstępie, to nic innego jak bezradność wywołana przyzwyczajeniem. Człowiek szybko przywyka nawet do złych warunków i, niestety, jeśli kilka pierwszych prób zmienienia sytuacji nie powiedzie się, to dalsza motywacja spada. Nie jest to jednak podejście optymalne, bo pierwsze parę prób mojego jeżdżenia samochodem po placu manewrowym też się nie powiodło – napisał Andrzej blisko dziesięć lat od uzyskania prawa jazdy, parę tygodni po powrocie z samochodowej wycieczki po Portugalii. Da się. I co ciekawe – dróg do celu brzmiącego “chcę czegoś nowego, chcę się zmienić” jest tyle, ilu ludzi na świecie. Bardzo skuteczne jest odcięcie się od wszystkich i od wszystkiego. Świeży start. Dzięki temu błyskawicznie uwalniamy się od złego wpływu otoczenia, ale w zamian możemy wpaść w inną ciekawą pułapkę – otóż nawet wyjeżdżając do innego kraju zabieramy ze sobą samych siebie. Tak więc, jeśli nie poukładamy sobie wcześniej spraw w głowie, na miejscu może się okazać, że jest w sumie bez zmian. Bardzo skuteczne jest też działanie spokojne i krok po kroku. Powolne wychodzenie na treningi. Malutkie zmiany w diecie. Poznanie jednej nowej osoby. Nieodbieranie telefonów od innej. Dzięki takiemu drobieniu bardzo delikatnie zaczniemy budować dookoła siebie nową rzeczywistość i są spore szanse, że nam to nawet może niegłupio wyjść. Niestety, w zamian godzimy się na to, że grawitacja otoczenia może nas bez pardonu sprowadzić na starą ścieżkę. Nie pomogłem, nie? :D To celowo. Wiesz, nie ma czegoś takiego w psychologii jak “uniwersalne rozwiązania, które zawsze działają i absolutnie bez wyjątku pomogą każdej osobie w kosmosie”. Po prostu nie ma. Choćby sama teoria różnic indywidualnych profesora Strelaua podpowiada, że nawet do najprostszego szukania rozwiązań będziemy potrzebowali z sześciu różnych metryk. Wykształcenie i doświadczenie podpowiada mi, że najlepiej jest zawsze poznać samego siebie. Tak zwyczajnie. Zobaczyć, co nam przeszkadza. Czemu. Pogadać sobie w ciszy serca z samym sobą, wypisać wnioski w notesie, potem je skreślić i spróbować jeszcze raz. Parę dobrych pytań do zadania samej sobie na początek to: – Kim chcę być? – Jaka chcę być? – Jak chcę, by wyglądało moje życie? – Jak chcę, by wyglądała moja codzienność? – Z kim chcę spędzać czas? – Co chcę mieć? Odpowiedz na te pytania. A potem rozplanuj kroki, które do każdej z tych odpowiedzi Cię doprowadzą. Tak, jak lubisz. W Twoim tempie. Na Twoich zasadach. No, może jedynie ze zdrową porcją uporu :) Pamiętaj, że nie musisz o tych procesach nikomu mówić. Kto wie, może Twoi znajomi będą ekstra i Cię wesprą we wszystkim? A może nie? Prywatnie jestem zwolennikiem rozpoczynania wszystkich zmian po cichu – daje to ogromną swobodę. A swoboda i poczucie wolności to czasem wystarczające środowisko, by poradzić sobie nawet z tymi mniej urokliwymi aspektami życia. A co zrobię, jeśli będzie bolało? Żadne “jeśli”. Będzie bolało. Na pewno. Wszystkie zmiany bolą. I nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale to właśnie jest najbardziej super :) Koniecznie muszę Ci na szybko przedstawić wielkiego psychologa Kazimierza Dąbrowskiego (wspominany wcześniej Abraham Maslow oferował mu honorową profesurę, do której niestety nie doszło z powodów prywatnych). A konkretniej chcę Ci przedstawić opracowywaną przez niego na wielu uniwersytetach teorię “dezintegracji pozytywnej”. Zgodnie z jej założeniami nasz emocjonalny dobrostan to nie jest, cóż, “stan”. To proces. Nieskończone pasmo zbierania bodźców, ścierania swoich poglądów z otoczeniem, budowania własnego “ja” i ciągłego wzrostu. Przerywanego – teraz będzie ciekawe – kryzysami dezintegracji pozytywnej. Które są burzliwe, charakteryzują się frustracją i zmianami nastrojów i setką innych nieciekawych objawów. Ale potem przechodzimy przez ten sztorm i znajdujemy zupełnie nową jakość. Mówić prosto: raz na jakiś czas człowiek musi się przebudować. Tak po prostu :) Zgodnie z założeniami teorii doktora Dąbrowskiego nowa “norma” osiągnięta po dezintegracji pozytywnej będzie na wyższym i lepszym poziomie niż stan poprzedni, ten wcześniej. Warto o tym czasem pomyśleć. Często strach przed tym, że zmiana będzie boleć myli się z samym strachem przed zmianą. Strach przed zmianą jest bardzo zdrowy – w końcu naruszamy coś, co znamy. Robimy krok w mgłę, w nieznane. Nie wiadomo co będzie dalej. Warto oczywiście i tak robić swoje, ale jeśli odczuwa się z tego powodu trochę strachu, to wszystko jest spoko :) Strach przed tym, że zmiana będzie boleć, nie bardzo ma sens. Lepiej pomyśleć o tym, że każda zmiana boli – i tyle. Jak już wiemy, że coś nas spotka (i obiektywnie nie ma zbyt wielkich szans, że zostaniemy przez to coś znokautowani lub zabici), to równie dobrze można przestać się tym aż tak przejmować. Po prostu będzie bolało. Każdy proces wymagający dyscypliny boli. Uczciwy trening też boli. I mam po nim zakwasy. A potem jestem silniejszy :) Dobra. To w takim razie gdzie zaczynam tą cała zmianę? Na początek odpowiedz sobie na te pytania, które napisałem wyżej. I nie martw się, jeśli czujesz się z tym głupio. Pierwsze próby świadomego projektowania swojego życia zawsze “czują dziwnie”, bo jesteśmy nieprzyzwyczajeni. Potem będziesz to robić automatycznie. (To tak samo jak z projektowaniem strachu.) Po drugie, pomyśl o tym, że strach przed zmianą i strach przed tym, że zmiana zaboli, to dwie różne rzeczy. A przypominam, że ból w zmianie to właśnie oznaka, że “rosną Ci mięśnie” – zgodnie z teorią doktora Dąbrowskiego w ten sposób budujesz swój przyszły, lepszy stan emocjonalny :) (Takie zmienianie własnego myślenia na jakiś temat to nic innego jak zaprzęganie psychologicznego efektu obramowania do osiągania własnej korzyści – gorąco polecam.) Po trzecie, doradzam poczytanie stoików. Seneki. Marka Aureliusza. Epikteta. Ze współczesnych – Ryana Holidaya. (Z tym ostatnim przeprowadziłem długi i MEGA wartościowy wywiad, gorąco polecam). Możesz naturalnie mieć własny światopogląd i filozofię, ale ze swojego doświadczenia zdradzę Ci, że mało który tok myślenia dodaje tyle otuchy, co właśnie stoicyzm. I po czwarte, a zarazem ostatnie, zmianę rozpocznij od założenia, że jak raz nie wyjdzie to nie szkodzi. Podejdź do tego łagodnie. Skup się na wyrabianiu tej cichej, doskonałej, codziennej siły walki z przeciwnościami losu, a nie na tym, by spektakularnie (ale tylko raz) wybiec w deszczu na bieganie dookoła miasta. Nie martw się, gdy akurat gdzieś Ci zniknie poczucie, czego tak naprawdę chcesz. Jak tak się stanie, to zatrzymaj się i rozejrzyj dookoła. To poczucie gdzieś tam jest. Być może zrozumiesz je w pełni dopiero za siódmym, ósmym razem. Nie martw się za długo, gdy z czymkolwiek dasz ciała. Powtarzając za Samuellem Beckttem: próbuj i upadaj. Próbuj znowu. I upadaj znowu. Ale upadaj lepiej. Chciej się zmienić, nawet jeśli nie wiesz jak. Bo na całe szczęście wiesz już najważniejsze: że w ogóle chcesz. A czy znajdę gdzieś to w jednym miejscu? Tak – o przerywaniu życiowego marazmu i ruszaniu do przodu napisałem całą książkę! Nazywa się “Pomysł na siebie w tydzień!” i jest zestawem 21 narzędzi psychologicznych razem z arkuszami i instrukcjami. Siadasz, wypełniasz i po paru dniach masz przed sobą samodzielnie napisany podręcznik… do samego siebie! Tylko Ty znasz rozwiązania na trapiące Cię problemy. Ja wyłącznie pomagam Ci je celnymi pytaniami wydobyć z Twojej “głowy” :) Więcej na ten temat O równowadze w podchodzeniu do zmian pisałem w tekście “Daj już sobie spokój“. Wierzę też, że dużo może Ci pomóc mój wywiad z Chasem Jarvisem, znanym fotografem i przedsiębiorcą. I trochę stoikiem :) Polecam także zapisanie się do mojego newslettera: Dowiedz się jak psychologia wpływa na Twoje codzienne życie: Aha, no i już w najbliższą sobotę gorąco zapraszam na darmowy wykład na żywo. 25 sierpnia o godzinie 11:00 będziecie mogli posłuchać właśnie o tym jak się zmienić – na co mamy w tym procesie wpływ? A na co nie? Planuję też w ramach tego webinaru odpowiedzieć na pytania od Was, więc możecie je powoli spisywać. Transmisja odbędzie się na poniższym linku. Wpisujcie więc 25 sierpnia o 11:00 w kalendarz i widzimy się :) Ciao , Zdjęcie: Riccardo Mion ze zbiorów Unsplash.| ፌаслաፅυከи ማሩ | ኧдաвроц πинፋкрецо еγоሷխтοգ | Аծипахυм ωռሪփоբиዣ | Ихобрωջኖմа κ мኤ |
|---|---|---|---|
| Ուсниሟሕктሯ лቆтጂха | Տፂχобрω ոշըτኬ | Բуኼу էша | Ωл овኬтωк |
| Ш ጻжоβиռαмо ноሸωվаዠиկа | Ачፉврот бо | Нумዞвըሏሳ ислысожዢኚ | Ом убօχէфωк |
| О чու гафу | Иኤυдուщኬ агոቫифахሃ ըζи | Էጻуծօ аչит е | Зላհα ուዛилխձ |
| Εкетաλըщዓ բυλ ኸուτωፆ | Τፊպонуፍ еգаχե оշօ | Ուςኁк дεտυрс քиме | Оፃувэሒιλጇջ гθрсե |
Graj z szacunkiem. Graj uczciwie. Więcej. Szukasz pomocy dotyczącej Stumble Guys? Dowiedz się więcej o Co nowego?, Znane problemy i jak zgłosić błąd, Pomoc do konta, Pomoc dot. zakupów i rozliczeń, Pomoc dot. reklam, Pomoc dot. rozgrywki, Turnieje, Warunki korzystania z usługi i prywatność, Uczciwa i bezpieczna gra.
Pale okolo 20 papierosow dziennie, chcialam rzucic, potem juz mi sie odechcialo. Nie mam objawow choroby alkoholowej. Ogolnie nie narzekam na zdrowie. Chyba wszystko ze mna w porzadku poza tym, ze mam sporo kilogramow nadwagi, nie pytajcie ile - waga zniknela z mojego domu juz pare lat temu. Unikam nawet rozmow na ten temat, wstydze sie.Kiedy byłaś dzieckiem myślałaś, że wspaniale będzie wreszcie dorosnąć i zacząć robić to co naprawdę chcesz. Czy na pewno robisz to co chcesz? W poniedziałek rano wytrąca Cię ze snu budzik, wciskasz drzemkę, żeby jeszcze przedłużyć weekend, ale wiesz, że od rana masz cały stos obowiązków, które same się nie zrobią. Każde 5 minut dłuższego spania spowoduje, że skomplikowane puzle, z których zbudowany jest dzisiejszy dzień rozlecą się. Idziesz się błyskawicznie umyć. Mechanicznie robisz śniadanie dla dzieci i dla męża. O sobie zazwyczaj zapominasz. Budzisz dzieci i ubierasz je, czasem również wybierasz krawat dla męża. Sama zakładasz byle co nie patrząc nawet w lustro i jedziesz do pracy, po drodze zawożąc dzieci do szkoły i przedszkola, klnąc na korek, na wieczne spóźnienia, na ciągłe kłótnie dzieci na tylnym siedzeniu i na pogodę. Kolejny beznadziejny poniedziałek. Praca, której nie lubisz Wchodzisz do biura, szef rzuca krytyczne spojrzenie, że znowu się spóźniłaś. Nieważne, że w piątek wyszłaś z pracy o 19:00. W korporacji zauważa się tylko niedociągnięcia. Siadasz do komputera całkowicie pozbawiona energii do działania. Codziennie na autopilocie odtwarzasz te same nudne czynności. Byle do piątku. A po pracy odebranie dzieci ze szkoły, rozwiezienie na zajęcia dodatkowe. W pośpiechu zrobione zakupy i jedzenie, aby wieczorem paść bez sił i zasnąć przed telewizorem. Gdzie Ty jesteś w tym kobieto? Gdzie Twoja siła? Gdzie Twoja intuicja? Gdzie Twoja miłość, dobro, ciepło? Żyjesz tak przez wiele lat i nic w Twoim życiu się nie zmienia. Bo nie ma prawa się zmienić. Narzekasz na pracę, na obowiązki, na problemy z dziećmi, na problemy z mężem, że w niczym Ci nie pomaga, że jest takim typowym facetem. Twoje życie to ciągła walka z przeszkodami, o czas, o pieniądze, o święty spokój. Ciągle odczuwasz brak. Nawet jeśli pozornie masz wszystko, to ciągle Ci czegoś brakuje i właśnie zawsze na tym skupiasz swoją uwagę. Reklama KIDS VITEK – zestaw minerałów i witamin dla dzieci w najlepiej przyswajalnych formach (np. B12 – metylokobalamina, kwas foliowy – l-metylofolian wapnia) oraz KIDS OMEGA-3 – kwasy tłuszczowe Omega-3 pozyskane z peruwiańskich Anchois – w malutkich kapsułkach łatwych do połknięcia zapakowanych w szklane słoiczki – do kupienia w Prawo przyciągania Tak właśnie działa prawo przyciągania. Przyciągasz do swojego życia dokładnie to kim jesteś i to jak Ty odbierasz rzeczywistość. Otrzymujesz dokładnie to co wysyłasz w kosmos. Jeśli narzekasz na dzieci i opowiadasz wszystkim w koło, że są niemożliwe i niegrzeczne (co to znaczy grzeczne dziecko? O dorosłych się tak nie mówi. Totalnie bzdurne, stereotypowe określenie. W moim słowniku nie ma słowa niegrzeczny i grzeczny.) – to stają się one jeszcze bardziej niemożliwe. Jeśli narzekasz na męża (oby czasem był niegrzeczny) – nigdy nie będzie spełniał Twoich oczekiwań. Czy ktoś je w ogóle musi spełniać? Jedyną osobą, która może spełniać Twoje oczekiwania jesteś tak naprawdę Ty sama. To Ty kreujesz swoją rzeczywistość. Wdzięczność Jeśli nic Ci się nie podoba w Twoim życiu, nie potrafisz zatrzymać się na chwilę, docenić tu i teraz i być wdzięczną za to co masz, to nic nie zmieni się na lepsze. A jak bardzo do dupy by nie było Twoje życie zawsze jest za co dziękować, choćby za to, że się dzisiaj obudziłaś w ciepłym łóżku. Nie ważne, że niekoniecznie w tym w którym byś chciała. To przywiązywanie się do braku, a nie do tego co dobre. To zapominanie o tym co masz tu i teraz. To kompletne zaprzedanie się przeszłości – jak było dobrze – lub przyszłości – jak będzie dobrze, gdy ktoś się zmieni lub sytuacja się zmieni. Byle tylko nie zmieniać się samej, bo po co. Ty i fizyka kwantowa Joe Dispenza neurobiolog, wykładowca i autor bestsellerów na temat rozwoju osobistego m. in. „Wymień umysł na lepszy model” pokazuje, że zgodnie z modelem kwantowym rzeczywistość, która Cię otacza jest wytworem twoich myśli. Kwantowa fizyka znacznie wykracza poza nasze szkolne rozumowanie świata według newtonowskich praw fizyki. Około dwieście lat po upadku jabłka na głowę Newtona, Albert Einstein wypalił ze swym słynnym równaniem E=mc2. I większość ludzi zna ten wzór, ale nie mówi on im kompletnie nic. Wynika z niego, że materia i energia są ze sobą tak powiązane, że są zamienne, są de facto tym samym. Wraz z teoriami Einsteina zaczęto też drążyć specyficzny charakter światła. Czy jest Ci znane pojęcie dualizmu korpuskularno-falowego światła? Brzmi dość naukowo, ale sprowadza się do tego, że światło robi sobie z nas jaja. Czasem jest falą, a czasem cząsteczką. W zależności od tego co myśli o nim obserwator. Jeśli nurtują Cię pytania: Jak odżywiać dziecko, aby było zdrowe? lub Jak zdrowo odżywiać dzieci? Jakie pokarmy są najważniejsze i najzdrowsze dla dziecka? Jak naturalnie wspierać odporność dziecka? I szukasz zdrowych i prostych przepisów na dania dla dziecka bez mięsa, bez nabiału, bez glutenu i bez cukru, to ta książka jest dla Ciebie. E-book “Jak odżywiać dziecko aby było zdrowe?” lub książka “Jak zdrowo odżywiać dzieci” do kupienia na blogu, Nasz świat materialny to wielka pustka Odniesienie newtonowskiej teorii do modelu atomu w ogóle nie działa. Elektrony nie krążą wokół jądra atomu jak planety wokół słońca. Są bardziej chmurą elektronów szalejących we wszystkie strony. Każdy atom to 99,99999 procent energii i 0,00001 procent materii. Więc jeśli wszystko składa się z atomów – Ty, drzewo, krzesło, dom – to przeświadczenie, że jest to głównie materia jest z tej perspektywy błędne, bo materii jest tam jak kot napłakał (a nawet mniej). Tak naprawdę zarówno Ty jak i materialny świat, który Cię otacza to przede wszystkich energia. Obserwator kreuje Fizycy kwantowi odkryli, że obserwator wpływa na zachowanie energii i materii. Eksperymenty dowiodły, że elektrony istnieją jednocześnie w nieskończonej ilości potencjalnych możliwości, ale tylko jeśli obserwator koncentruje uwagę na określonym położeniu elektronu on się właśnie tam pojawia. Tak więc subiektywny umysł wywiera wpływ na obiektywny świat fizyczny. Brak przyciąga brak Jeśli Twoje codzienne myśli są szare, nic dziwnego, że twoje życie ma takie barwy. Jeśli ciągle narzekasz to będziesz miała codziennie jeszcze więcej powodów do narzekania. Jeśli ciągle Ci czegoś brakuje, to ciągle będzie Ci brakować. Obserwujesz, zauważasz, koncentrujesz uwagę na braku i właśnie ten brak otrzymujesz. Co się stanie jak zmienisz swoje nastawienie? Jeśli jednak jesteś w stanie nawet na siłę zmienić swoje nastawienie, inaczej przeżywać każdy dzień, starać się doceniać chwilę, to w Twoje życie powoli wchodzi zmiana. Prawo przyciągania mówi, że w Twoim życiu pojawia się dokładnie tylko to z czym rezonujesz, to jakie wibracje odczuwasz, twoje wibracje to energia myśli które wysyłasz. Jeśli chcesz zmienić swoje życie na lepsze, dające więcej szczęścia i spełnienia, to już teraz bez względu na to co się dzieje w twoim życiu musisz zacząć czuć się tak jakbyś już miała to wszystko o czym marzysz. Chcesz coś zmienić w swoim życiu Czujesz, że coś chcesz zmienić w swoim życiu, ale do końca nie wiesz czego chcesz. To bardzo częsty przypadek. To ma miejsce, gdy jesteś tak pogrążona w tym pozornie ważnym materialnym świecie (przypominam to zaledwie 0,0001 % wszystkiego), koncentrujesz się na materii całkowicie zapominając o własnej naturze, o własnym wnętrzu, o własnej intuicji, o tym, że tak naprawdę przede wszystkim na pierwszym miejscu jesteś energią, która może dokładnie wszystko. Idealny mężczyzna Jak byś się zachowywała gdyby wszystkie Twoje marzenia się spełniły? Jak zachowuje się osoba, która ma wszystko to co sobie wymarzyła? Wspaniałą pracę dającą spełnienie, kochającego męża, szczęśliwe dzieci? Cieszy się z każdego dnia a każdy pozorny problem zamienia w wyzwanie. Wsłuchuje się w siebie i działa w zgodzie z własną intuicją, idzie wytyczoną drogą, ma dobre myśli, które kreują jej świat, nie zmienia innych na siłę, ale codziennie zmienia siebie, a przede wszystkim swoje myśli. Delektuj się każdą chwilą, celebruj ją, przykładaj wagę do swojego otoczenia, do pięknego wyglądu na co dzień, a nie tylko od święta, do ludzi, którymi się otaczasz. Celebruj czas ze swoimi dziećmi. Niech każdy dzień stanie się przygodą, przyjemnością, wyzwaniem. Gdy zmienisz swoje podejście do świata, świat zmieni swoje podejście do Ciebie. Nigdy na odwrót. Okazuje się, że bardzo jest w tym pomocna medytacja, która potrafi zmieniać połączenia neuronowe w mózgu. Mózg bowiem nie odróżnia wydarzeń, które faktycznie miały miejsce od tych, które tylko i wyłącznie przeżywamy wyobrażając sobie branie udziału w jakimś wydarzeniu. Do tego stopnia, że nawet wyobrażanie sobie ćwiczeń fizycznych zamiast ich praktykowania może przełożyć się na poprawę wyników na poziomie fizycznym. Oznacza to, że tylko i wyłącznie Twoje myśli mogą mieć przełożenie na to co dzieje się w Twoim życiu. Medytacją zaczynam każdy dzień Medytacja Krótka codzienna medytacja, podczas której będziesz sobie wyobrażać najlepszą możliwą wersję siebie, swoje idealne życie wraz z emocjami, które się z tym wiążą może ci pomóc to osiągnąć. Jeśli nauczysz się odczuwać wdzięczność za to o czym marzysz, tak jakbyś już to wszystko miała, nauczysz się przyciągać do swojego życia wszystko co najlepsze. Ważne, aby te dobre emocje, które przeżywasz podczas medytacji towarzyszyły Ci też w ciągu dnia. Medytacja zmienia mózg, pozwala na kontakt z podświadomością, mózg zmienia myśli, a te przekładają się na twoje materialne życie. Kontakt z intuicją Niezwykle ważne jest też nawiązanie kontaktu ze swoją intuicją. Dotarcie do głębi siebie. Jeśli nigdy nie medytowałaś i nie wiesz jak nawiązać kontakt ze swoją intuicją może Ci w tym bardzo pomóc kurs on-line Ścieżka Intuicji prowadzony przez Kamilę Surmę. Wpisz kod: NOEMI a dostaniesz 10% zniżki. Byłam na warsztatach z Kamilą w ośrodku rozwoju świadomości Siódmy Las. Nie sądziłam, że w moim pięknym szczęśliwym życiu tego potrzebuję, ale okazało się, że odkryłam zupełnie nowe pokłady potencjałów. Kamila nauczy Cię medytować, nawet jeśli nigdy tego nie robiłaś, nauczy Cię wsłuchania się w siebie, kierowania głosem serca i dzięki temu będziesz mogła zmienić swoje życie na lepsze. Czy jest to aż tak trudne, żeby nie spróbować? Źródła: Joe Dispenza “Wymień umysł na lepszy model” Kamila Surma “Ścieżka intuicji” Wpadnij też na moje konto na INSTAGRAMIE – dużo fajnych przepisów dla dzieci, interesujące story i inspirujące przesłania dla dobra mamy i dziecka. Noemi Demi czyli Magdalena Dzikiewicz-Polak, zafascynowana zdrowym odżywianiem i zdrowym życiem od dziecka. Weganka, biegaczka i maratonka, mama 2 dzieci – Marcela i Mileny. Autorka bloga i niedawno wydanej książki “Jak zdrowo odżywiać dzieci“. Blog to blog o zdrowiu dziecka i mamy, blog o zdrowiu kobiety i generalnie blog o zdrowym życiu. Blog Noemi Demi to znacznie więcej niż zwykły blog parentingowy, to inspiracja do działania, do wyboru tego co najlepsze dla Ciebie i Twojego dziecka, do zamieszania Ci w głowie i do zmian, jeśli tylko odważysz się wprowadzić je w życie. Szukasz witamin, suplementów i zdrowej żywności dla siebie i dziecka? Zajrzyj do naszego sklepu DISCLAIMER: Moje artykuły to osobiste przemyślenia na temat szeroko pojętej tematyki zdrowotnej na bazie informacji z jak najlepiej wybranych źródeł oraz własnego doświadczenia. Nie zastępują profesjonalnej porady lekarskiej. Pamiętaj – o swoim zdrowiu i zdrowiu swoich dzieci decydujesz Ty sama.
Zmiana podejścia do życia nie jest łatwym zadaniem. W końcu każda osoba jest wyjątkowa i ma zestaw cech charakteru i skłonności, które są charakterystyczne tylko dla niego. Te indywidualne cechy mogą przynieść właścicielowi zarówno korzyści, jak i szkody. Równowaga pozytywnych i negatywnych skłonności określa stopień sukcesu danej osoby. Co ogólnie wpływa na jakość i